Lubię Walentynki. Jestesmy z moim R. nadal w sobie zakochani, więc jest to nasze święto:)
W ten dzień zawsze gdzieś wychodziliśmy, niestety dzieciaczki nasze ferie zaczęły chorobowo, zasmarkane są itd...więc spędziliśmy dzień w domu.
Mąż miał dla mnie miłą i piękną niespodziankę:), ugotowałam pyszny obiad a na podwieczorek oponki.
Dekoracje zrobiłam kilka dni temu.
Najpierw bawiłam się papierem i nożyczkami. Zrobiłam wieniec serduszkowy.
Od popołudnia pali się świeczka serduszkowa.
W wazonie mam gałązki wierzby i pomyślałam, że mogłyby wisieć na niej szydełkowe, małe serduszka.
Posiadam jedno szydełko, znalazłam czerwony kordonek, poczytałam w necie o oczkach hihih i zaczełam próbować....
No i udało mi się, zrobiłam kilka serduszek:)
A wczoraj wieczorem uszyłam girlandę serduchową.
Życzę wszystkim duuuużo miłości!!!!!!!!!!!








































