Moje zdjęcie
Szczęśliwa żona i kochanka swego męża, spełniona mama Oliwierka i Lilusi. Perfekcjonistka i estetka kochająca wszystko co piękne. Ostatnimi czasy bardzo pozytywnie nastawiona do życia:)

środa, 16 czerwca 2010

Wieszaczek i stary obraz



W czasie upałów zrobiłam Mamie taki oto wieszaczek.


Siedziałam sobie na werandzie malując i popijając lodowaty kompot a Lila moczyła się w baseniku.


Haki kupiłyśmy w Ikei, Tata wyciął ze sklejki deseczkę.
Pomalowałam ją najpierw na brąz, potem świeczka poszła w ruch. Następnie kolor biały i przetarcie papierem ściernym. Wyszedł ładny shabby chic. Na końcu serwetki deku, trochę pocieniowałam...(niestety nie wychodzi mi to...widać tu zupełny brak zdolności plastycznych..) i lakier.



Wieszaczek potrzebny był na szlafrok, torebkę...i zawisł w sypialni.


W sypialni Mamy wisi również stary, wielki obraz. Był oprawiony w ciemnobrązową ramę. Ostatnio zagościło wiele przedmiotów o jasnej barwie i sama sypialnia będzie wkrótce przemalowana...również na jakiś krem, więc rama trochę "straszyła";)
Przetarłam ją papierem ściernym i pomalowałam "suchym pędzlem" . Na jasnej ścianie będzie napewno ładnie wyglądać.



Oczywiście zdjęcia przed przemalowaniem nie mam. To było bardzo spontaniczne, Mama powiedziała, ze taka ciemna rama... za chwilkę obraz leżał na trawie i był malowany.

"Wszysto zostało odkryte. Z wyjątkiem tego jak żyć."
                                                                                  Jean Paul Sartre

" Zmień swoje myślenie, a zmienisz swój świat."
                                                                       Norman Vincent Peale




12 komentarzy:

aga pisze...

Widzę piękna zmianę blogową te to nowe szablony?A wieszaczek bardzo ładny...i rama - zaszalałaś!Pozdrawiam serdecznie:)

aagaa pisze...

Ładny ten nowy szablon.Zrobiło sie jakos przejrzyściej!!
To pierwsze zdjęcie Lili jest przesłodkie.Tak ślicznie pozuje!
Bardzo ładny zrobiłaś wieszaczek .Rama też super! W ogóle piękny ten obraz!
Pozdrawiam

Aga robie-bo-lubie pisze...

No tak, kolejna rzecz na mojej liście- zrób to sam. Mam pełno desek, sklejek itp. Przecież mogę sama wyciąć motywy! Dzięki za podpowiedź!
Twój wieszaczek: uroczy. A cieniowania trzeba trenować, trenować, trenować ;) I polecam też opóźniacz do farb. Jest b. przydatny przy cieniowaniach.

jasnobłękitna pisze...

Nie ma to ja miła dłubanina na świeżym powietrzu, prawda?:) Wieszaczek wyszedł bardzo fajnie, bardzo retro - choć to nie moje klimaty - doceniam!:)
No i na samym Twoim blogu zrobiło się bardzo ładnie. Tak w Twoim stylu, więc rozpoznawalnie:)
Pozdrawiam serdecznie!

Atena pisze...

Wieszak stworzylas sliczny, widze ze Twoja Mama lubi chyba aniolki.
Z rama obraza zreszta pieknego tez swietnie sobie poradzilas, lubie taki shabby chic.
A Lila jaka slodka dziewczynka.
Pozdrawiam Was obie.

Mili pisze...

Chyba nic nie cieszy tak bardzo jak prace , które zrobimy własnymi łapkami. Człowiek wkłada całe serce w to. Wieszaczek fajnie wyszedł, a ta biała rama-przydałby mi się.
pozdrawiam cieplutko

Zula pisze...

Śliczny wieszak :)

Peninia pisze...

Ach jaki uroczy wieszak...zachwyca:)Pozdrawiam słonecznie:)

Bea pisze...

Lila jest urocza.
Piękny, romantyczny wieszaczek.

Fuerto pisze...

Cudny wieszaczek.
Mozesz mi napisac krok po kroku jak robiłaś przecierki.
I po co świeczka.
Córcia słodka. Moja ma identyczny basenik.
pozdrawiam

Magda pisze...

Piękny ten wieszak ;)) Uwielbiam anielskie motywy.
W ogóle ładnie tu u Ciebie, tak ciepło i klimatycznie, będę zaglądać :)

Dziękuję za odwiedziny.
Pozdrawiam

Kaprys pisze...

Świetny i pomysłowy wieszaczek !!!
Obraz w nowej ramie nabrał rustykalnego charakteru !!!
Pozdrawiam Aga