Moje zdjęcie
Szczęśliwa żona i kochanka swego męża, spełniona mama Oliwierka i Lilusi. Perfekcjonistka i estetka kochająca wszystko co piękne. Ostatnimi czasy bardzo pozytywnie nastawiona do życia:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulinaria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulinaria. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 lipca 2010

Anielsko i kompot :)


Dziś przedstawiam Wam kolejnego anioła w moim domku.
Jest to półka anielska. Zawisła w sypialni, gdzie aniołów jest najwięcej.





Był to zakup zupełnie nieplanowany i niezamierzony. Całkowicie spontaniczny, trochę się bałam...czy znajde miejsce na tą półkę;)
Ale jeszcze parę centymetrów się znalazłow mojej ciasnej sypialence.

A poniżej kilka innych aniołów, które pilnują mnie w czasie snu:)
Z każdym mam miłe skojarzenia, bo przywiezione zostały z urlopów, wyjazdów.


A teraz na inny temat.
W tym roku zebrałam pierwszy raz plon z mojej działki budowlanej!
Zasadziliśmy już kilka drzewek owocowych ale jeszcze nie owocują.
Za to porzeczki bardzo obrodziły ! Krzewy sa maleńkie ale aż uginały się od owoców.
Zebrałam owoce, dodałam inne i ugotowałam kompot.
Mocno schłodzony jest przepyszny!



"W moralności, jak w sztuce, mówienie jest
niczym, działanie wszystkim."
Ernst Renan

"Człowiek nie jest stworzony do klęski.
Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać."
Ernest Hemingway


piątek, 14 maja 2010

Miodek mam i ja:)



Do zrobienia miodku mniszkowego przekonał mnie post Alexy.
Zdążyłam chyba w ostatniej chwili, z mleczyków robią się już dmuchawce.
Kwiatki zebrałam na swojej działce :), także jestem pewna, że są "zdrowe".
Na drugi dzień zebrałam jeszcze dla siostry, która jest bardzo zajęta ale miodku potrzebuje bardziej ode mnie:*
Zbierałam kwiatki, pstryknęłam kilka fotek a pszczółkom wcale to nie przeszkadzało. Pracowały pilnie!






Mleczyk na tle "rosnącego" domu:)




Zrobiłam jeden duży słoik, w przyszłym roku zacznę wcześniej i zrobię większy zapas.
Wydawało mi się, że o majowym miodzie nigdy nie słyszałam. Okazało się jednak, że moja Babcia lata temu robiła go i w dzieciństwie próbowałam tego nektaru:)
Kiedyś Babcia, teraz ja!




Miodek już jest, więc teraz mogą się już robić dmuchawce.
Prawda, że są piękne?


Dziękuję za odwiedzinki i życzę słońca...bo u mnie go nie ma..


niedziela, 4 kwietnia 2010

Mamy Święta!

Trwają Święta!
Upiekłam mazurka kajmakowego i sernik. Sernik piekłam już 100 razy a mazurka pierwszy raz. Udekorowałam go nawet i dlatego chciałam się nim pochwalić :)


Rano przyszykowałam koszyk do święcenia, jajkami zajął się Oliwier...przyszedł z pisakami i trochę je "udekorował" :) Potem dumnie niósł koszyk do kościoła.




W bukiecie kuchennym jagodzianki mają już zalążki jagódek, jeszcze trochę i będą czerwone!



Po święceniu z koszykiem i ciastami udaliśmy się do rodziców. Do wieczora miło spędziliśmy czas.
Jutro pstrykne fotkę ładnej dekoracji, którą wykonała moja siostra:)

Życzę wszystkim radosnych, zdrowych i spokojnych Świąt, miłego biesiadowania z rodziną!!

" Bez wiary potykamy się o źdźbło słomy,
z wiarą przenosimy góry"
                                         Soren Aabye Kierkegaard




wtorek, 30 marca 2010

Pyszny miodownik i gąska.


Chcę się podzielić z Wami przepisem na pyszny miodownik. Ciasto jest przepyszne i zrobiło furrorę wśród moich bliskich:)

PRZEPIS:

Składniki:
Ciasto: 50 dag mąki, 50 dag cukru, 20 dag masła, 2 jaja, 2 łyżki sody, 2 łyżki miodu.
Masa: 20-30 dag orzechów włoskich,10 dag masła, 2 łyżki miodu.
                            Krem: 1 szklanka cukru; 0,5l mleka, 1 łyżka mąki pszennej, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, kostka masła.

Wykonanie:
Ciasto: rozpuścic w garnku miód, rozprowadzając w nim sodę.
Do ostudzonej masy dodac pozostałe składniki i zarobic ciasto.
Dzielimy je na 2 jednakowe części i rozkładamy na dwie jednakowe blachy(lub inne, ale ciasto musi byc
tej samej wielkości).
Orzechy (grubo posiekane), masło i miód podgrzewamy na wolnym ogniu, stale mieszając.
Masę wykładamy na jeden placek i oba pieczemy w temp.170st ok.15-20 minut każdy.(Placki mają byc cienkie).
Krem: cukier rozpuszczamy w mleku a następnie zagotowujemy.
Mąkę rozprowadzamy w małej ilości mleka odlanego wcześniej z 0,5l,a potem wlewamy do gotującego
się mleka.
Masę studzimy a następnie dodajemy po łyżce do utartego masła.
Placki przekładamy masą (ten z orzechami ma byc na wierzchu).
Ciasto owijamy folią spożywczą i schładzamy w lodówce przez 24 godziny! Albo nawet dłużej, po 3 dniach jest miekkie i pyszne!



Teraz z innej beczki:)
Ostatnia moja "robótka"..maleńka ale nawet na nią cięzko było mi znaleźć czas. Wiosna przyszła, dzień jest zupełnie inny, wypełniony od rana do nocy! Nie mam kiedy usiąść do maszyny, chciałam tyyyle zrobić. Ale co tam, robota nie zając, nie ucieknie hihi
W dodatku dopadło mnie przesilenie wiosenne i wieczorem padałam przed 21.00!! Dla mnie to bardzooo dziwne bo jestem "nocnym markiem", nigdy nie zasnęłam przed TV, zawsze siedzę do 1-2 w nocy.
Poniżej gąska krzyzykowa:


"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas,
kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł.
                                                                                         Gabriel Garcia Marquez



poniedziałek, 22 lutego 2010

Ciasto gruszkowe i kokosanki


 
Rano po niedzielnym śniadaniu zachciało nam się coś słodkiego. Akurat miałam jeszcze duży słoik gruszek od mamy, więc wzięłam się za ciasto.
Przepis mam z Werandy, robiłam je już pare razy, jest wyśmienite!
Składniki:
Na ciasto:
- 1 1/2 szklanki mąki (krupczatki)
- 4 żółtka
- 3/4 kostki masła
- 1/3 szklanki cukru
Na masę gruszkową:
- 3/4 szklanki cukru pudru
- 2 jaja
- 4-5 gruszek
- cukier waniliowy
- łyżka mąki
- 20dkg płatków migdałowych
- 3 łyżki konfitur z moreli (może być dżem, i może być inny smak, robiłam kiedyś z różanym i było pyszne)
- łyżka soku z cytryny
- 2 łyżki rumu (ja daję 1 łyżkę bo nie lubię smaku alkoholu w cieście)

Zagnieć ciasto i większą częścią wyłóż okrągłą formę.
Cukier puder ubij z jajami. Gruszki obierz i pokrój na kawałki. Dodaj 3/4 opakowania migdałów, rum, cukier waniliowy, sok z cytryny, łyżkę mąki i masę z jajek i cukru.
Wymieszać.
Na spód nałóż cienko konfiturę, wyłóż masę gruszkową i przykryj resztą, rozwałkowanego ciasta. Udekoruj pozostałymi migdałami.
Piecz ok. 45min w temp. 200st. C.
Posyp cukrem pudrem.




Z pozostałych białek najlepiej zrobić kokosanki! Dzieci je uwielbiają!

- 4 białka
- 3/4 szklanki cukru
- 6-7 dkg wiórków kokosowych
- 1,5 łyżki mąki

Białka ze szczyptą soli ubijać, dodawać stopniowo cukier (ciągle ubijając). Jak będzie sztywne to dodać kokos i mąkę, ubić na mniejszych obrotach (do wymiesznia składników)
Nakładać łyżką na blachę wyłożoną papierem.
Piec ok. 35 min., 140st.C przy uchylonych drzwiczkach piekarnika!!




Smacznego:)

czwartek, 11 lutego 2010

Mój czarodziej i pączki.


Dziś w przedszkolu odbył się wreszcie Bal Przebierańców. Bardzo opóźniony z powodu chorujących dzieci.. Oliwier jak tylko o balu usłyszał od razu zdecydował, że chce być czarodziejem.
Kupiliśmy fajny kapelusz czarodziejski i różdżkę świecąco-wibrującą a peleryne postanowiłam sama uszyć.
Wyszła bardzo fajnie, srebrne gwiazdki i kołnierz, Oliwier był zachwycony a ja szczęśliwa:)



Chciałam Oliwierkowi namalować wąsy i brodę ale nie chciał! Powiedział, że jest młodym czarodziejem:)) Niech bedzie. Tylko brwi pomalowałam do góry...na to się zgodził.
Bal się udał, dzieci miały wodzireja, był fotograf.

Mija właśnie Tłusty czwartek. Bardzo miły i kaloryczny dzień:) Oczywiście upiekłam pączki z nadzieniem różanym.
Pyszne!!!!
Wszystkim bardzo smakowały.


....a wczoraj o tej porze szaleliśmy na DEPECHE MODE w Łodzi :))) Było cudownie, magicznie, takich wrażeń nie da się opisać.
Dziś drugi koncert, dobrze, że wybraliśmy pierwszy dzień, drogi mieliśmy czarne, raz dwa zajechaliśmy a przy dzisiejszych śniezycach....szkoda gadać.
No dobra, jeszcze jeden pączek i do łóżka! :)
Pozdrawiam mocno!!



sobota, 6 lutego 2010

Tarta z kurczakiem w pomidorach.


Zima nie odpuszcza. Na dworze jest jak w bajce o "Królowej Śniegu".
Mamy niedaleko świetne górki, dzieci mają gdzie poszaleć, my zreszta też:) A po takich szaleństwach wszyscy przychodzimy głodni...
Upiekłam więc tartę z kurczakiem w pomidorach. Danie łatwe w przygotowaniu i smaczne.
Przepis:
Ciasto:
-200g mąki
-100g masła
-1 jajko
-sól
Nadzienie:
-250g gotowanego mięsa z kurczaka
-200ml pomidorów z puszki
-100g sera feta
-2 ząbki czosnku
-oliwki
-przyprawy (sól, pieprz, papryka słodka i ostra), zioła (oregano, bazylia, tymianek)

Zagnieść ciasto, uformować kulę i włożyć do lodówki na godzinkę. Po tym czasie ciasto rozwałkować, wykleić formę i ponakłuwać ciasto widelcem.
Piec (samo ciasto)w piekarniku rozgrzanym do 200stop. przez 15min.
Czosnek pokroić w plastry, zrumienić na patelni, dodać pokrojone w kostkę mięso, chwilke smażyć.
Na patelnię dodać pomidory, oliwki, przyprawić, dusić kilka min.
Powstały sos wylać na tartę, posypać serem i piec jeszcze 15min.

U mnie oliwki sa tylko na części R. :) Ja nie lubie oliwek..
Upiekłam też ciasto maślane ze sliwkami, niestety nie zdążyłam cyknąć fotki, zostało zjedzone jeszcze ciepłe.
Pozdrawiam śnieżnie:)



poniedziałek, 1 lutego 2010

Kulinarnie: kotleciki drobiowe z serem i marcepanki.


Dziś wpis kulinarny.
Bardzo lubimy dobrze zjeść, jedzenie sprawia nam wielką przyjemność, każdy posiłek celebrujemy..
W bardzo wielu miastach i miasteczkach, do których wracamy mamy swoje ulubione knajpki.
Kiedyś nie przepadałam za gotowaniem ale teraz coraz częściej gotuję z przyjemnością. Często mam natchnienie i wtedy wyszukuję przepisów na coś dobrego :)

Dziś przedstawiam proste ale smaczne kotleciki z serem.
Robiłam galaretę drobiową (gotowałam całego kurczaka)  i kurczaka z rożna.
Zostało dość dużo mięsa i z niego zrobiłam właśnie kotleciki. Podałam je z żurawinką.

Przepis:
-ugotowane mieso oddzielamy od kości
- siekamy w drobną kostkę
-dodajemy 2 jaja
-kawałek sera zółtego startego na tarce o dużych oczkach
-trochę bułki zwykłej, najlepiej wczorajszej:) namoczonej w mleku
-3 łyżki mąki
- przyprawy (sół, pieprz, papryka słodka i ostra, wegeta..)
Wymieszać wszystko i formować niewielkie kotleciki, obtaczać w bułce tartej i smażyć na złoto.

SMACZNEGO :)



A na deser polecam rożki marcepanowe, które robi się błyskawicznie.
Przepis:

-kostka masła
-10dkg cukru pudru
-12,5dkg mleka w proszku
-olejek migdałowy
Składniki zagniatamy i formujemy w stozki.
Czubki można polać polewą czekoladową.

SMACZNEGO :)




"Nie ma bardziej szczerej miłości, niż miłość do jedzenia"
George Bernard Shaw