Moje zdjęcie
Szczęśliwa żona i kochanka swego męża, spełniona mama Oliwierka i Lilusi. Perfekcjonistka i estetka kochająca wszystko co piękne. Ostatnimi czasy bardzo pozytywnie nastawiona do życia:)

środa, 7 lipca 2010

Maluję, dekupażuję


Dalej w wolnych chwilach maluję i dekupażuję.
Przemalowałam żółtopomarańczowy wazon (widoczny w którymś z poprzednich postów)
Kolor już nie pasował do wnętrza.



Były sobie takie dzbanuszki, brzydkie, z czasów komuny...dostały nowe szaty:) Są ozłocone bo "poszły" do sypialni mojej Mamy. Zrobione zostały duży dzbanek i troje jego "dzieci" :))


I na koniec trochę kwiecia z ogródka.


Bardzo, bardzo Wam dziękuję za odwiedzinki i za komentarze:))
Kolejnego słonecznego dnia Wam życzę!


6 komentarzy:

Kaprys pisze...

Dzbanki w nowej szacie prezentują się rewelacyjnie !!!
Pozdrawiam Aga.

Kasia pisze...

Gdybyś nie pokazała ich jak wyglądały przed, to bym nie uwierzyła - teraz są rewelacyjne.
Pozdrawiam serdecznie

Atena pisze...

Przemiana zdecydowanie zrobila dzbanuszkom dobrze.
Ja uwielbiam motyw lawendy, a jej zapach oszolamiajacy.
Mama pewnie zadowolona, ja bym byla.
Roze niesamowite.
Buzka

artambrozja pisze...

no dzbanuszki teraz wyglądają świetnie i twój wazon również :)
buziole :**

Peninia pisze...

Piękne:)Serdecznie pozdrawiam:)

aga pisze...

Ależ nadałaś nowe życie dzbankom...świetnie wyszły!A kwiaty z rosą a może kroplami deszczu - piękne!Pozdrawiam serdecznie:)