Moje zdjęcie
Szczęśliwa żona i kochanka swego męża, spełniona mama Oliwierka i Lilusi. Perfekcjonistka i estetka kochająca wszystko co piękne. Ostatnimi czasy bardzo pozytywnie nastawiona do życia:)

środa, 24 lutego 2010

Sypialnia - rozjaśniające przemiany.


Moja sypialnia ma już 10lat. Wtedy baaardzo chciałam mieć niebieską i marzenia się ziściły. Było niebiesko, bardzo niebiesko.
No i się znudziło..
O zmianie nie było mowy bo zaczęliśmy budowę domu, więc nowa będzie ale jak sie będziemy wprowadzać. Wtedy pomyslałam o przemalowaniu mebli. Bałam się jak to wyjdzie, czy farba nie bedzie "obłazić". Nie robiłam wczesniej niczego podobnego. Poczytałam trochę na jakiś forach, tam kobietki malowały swoje meble, więc i ja zdecydowałam, że zaryzykuję.
Najpierw pomalowałam toaletkę, gdyby nie wyszło to trudno...i tak jej nie zabiore do nowego domku.
Było to chyba wiosną 2009r., efekt nawet mi się spodobał i latem pomalowałam łóżko i szafę. Potem sciany. Zostały niebieskie tylko panele:)
Nie znalazłam konkretnego zdjęcia sypialni przed malowaniem. Nie sfotografowałam jej wtedy bo nie wiedziałam, że będę bloga pisać:)
Poniżej kawałek szafy, toaletka i łóżko, również były takie:


Zmieniłam również zwykłą lampę na żyrandol, dokupiłam kryształy, zawiesiłam i mam trochę kryształowy żyrandol.



Żeliwny wieszak z ptakami (oczywiście:)) - to zamiast manekina, na którego nie mam miejsca w mojej maleńkiej sypialni.


Poniżej szafa. Malowałam farba akrylową dekoralu w kolorze babie lato. Malowałam pędzlem, nie chciałam jednolitego koloru. Wykorzystałam szblon  do dekoracji i złotego lakieru szybkoschnącego. Wezgłowie łożka i blat toaletki pomalowałam dodatkowo lakierem akrylowym.




W sypialni mam mnóstwo aniołów i aniołków:)


Toaletkę robił nasz przyjaciel stolarz. Między łóżkiem a ścianą zostało tak mało miejsca, że w żadnym sklepie nie było pasującej toaletki. A uparłam się, że muszę ją mieć. Była moim marzeniem...zreszta nie mam pojęcia gdzie miałabym trzymać tony kosmetyków..hihi






Ściany pomalowałam też na jasno. Jedna jest jasno niebieska (o nazwie mglisty poranek) a reszta prawie biała(świetlisty poranek). Ładne nazwy, nie? :)
I w taki sposób moja dość ciemna sypialnia zmieniła się w jasną i przytulną. Mimo upływu ponad 1/2 roku nadal się usmiecham jak do niej wchodzę. Podoba mi się!

Pozdrawiam i ściskam!!!!



 

10 komentarzy:

aagaa pisze...

Bardzo przyjemnie i przytulnie w Twojej sypialni!Ślicznie przemalowałaś meble!Toaletka super.Czemu nie chcesz jej zabrać do nowego domku?Szkoda jej,bardzo fajna..
A gdzie kupiłaś kryształki?
Buziaki przesyłam

Wichrowa pisze...

Dzięki Aga:) Kryształki są z Bohemii, kupiłam na Allegro. Facet miał duży wybór, różne kształty i rozmiary. Buźka:*

jasnobłękitna pisze...

Bardzo ładne, spokojne wnętrze:) a najładniejsza właśnie toaletka!
Pozdrawiam serdecznie:)

ALEXA pisze...

Też bym się uśmiechała, bo podoba mi się bardzo :)
Wyczarowałaś urocze miejsce w krainie snów...
Moc pozdrowień ślę :)

Madlinka pisze...

Pięknie jest teraz,bardzo spokojne i nastrojowe wnętrze:)
To gdyby toaletka się nie zmieściła do nowego mieszkanka to ja jestem chętna aby ją zaopiekować;)strasznie mi się podoba:)
Pozdrawiam cieplutko
Natalia

Madlinka pisze...

aby się ją zaopiekować miało być,już późno i ledwo na oczy widzę,uciekam spać;)

aagaa pisze...

Dzięki bardzo..Lecę na Allegro..
Posiedziałam jeszcze w Twojej sypialni.Bardzo miło..
Pozdrawiam

Jolanna pisze...

Jest PIĘKNIE !!! Efekty przemalowania mebli wyszły na korzyść Twojej sypialni. Dla mnie bomba !!!
Buziaki od nas.

Wichrowa pisze...

Dziękuję za miłe komentarze:)))
Madlinko, w moim budującym się domku sypialnia będzie duuża i przestronna i chciałabym nową toaletkę. Teraz mam malutką sypialnię(w bloku) i dlatego stolarz musiał mi stworzyć mebelek. Będę miała Cię na uwadze, twoją chęć przygarnięcia toaletki:)) Pozdrawiam Was moje miłe!!

elka pisze...

Super wnętrze ,bardzo przytulne żyrandol jest świetnny