Moje zdjęcie
Szczęśliwa żona i kochanka swego męża, spełniona mama Oliwierka i Lilusi. Perfekcjonistka i estetka kochająca wszystko co piękne. Ostatnimi czasy bardzo pozytywnie nastawiona do życia:)

poniedziałek, 11 stycznia 2010

Zimowe spacery

Pogoda już od jakiegos czasu biała, snieżna, mroźna.
Korzystamy z zimy i codziennie chodzę z Lilą na spacery do lasu (Oliwier w tym czasie jest w przedszkolu) a po południu R. chodzi z Oliwierkiem na górkę, na sanki:) W weekendy wszyscy razem wychodzimy.
Widoki sa piękne, więc narobiłam moim nieprofesjonalnym aparatem dużo fotek. Tak na pamiątkę bo kto wie, może już takiej ładnej zimy nie bedzie? ;)











W sobotę padał mokry śnieg i deszcz mżył..a dziś wszystko było oblodzone. Krzewy wygladały jakby były oprawione w szkło.







Harce na sankach:)





R, stwierdził, że ma dużo pary i ma ochotę pobiegać, ciągnąc nas na sankach. Nie trzeba było powtarzać, ja też siadłam z Lilą na sankach a R. robił za konika..ciągnącego kulig, heheh



Zima jest piękna  i zawsze ją lubiłam, czekałam na pierwszy śnieg...jednak stwierdzam, że szybko sie nudzi. Ja juz poszalałam na śniegu, wystarczy mi ! Wiosnę poproszę bo dość mam czapek i szali!
Pozdrawiam ciepło:))





3 komentarze:

Jolanna pisze...

Śliczne fotki rodzinne.
Te oblodzone gałązki też ostatnio pstrykałam, mój faworyt to ta fotka z owockami - wygląda jak zmrożona modliszka :))
Zapraszam do mnie po wyróżnienie.

aagaa pisze...

Z zimą to ja też tak mam.Śnieżek popada,nacieszy oczy i mógłby sobie zniknąć!
Zdjęcia śliczne!
Pozdrawiam

Mili pisze...

Pogoda wprost idealna na takie saneczkowe szaleństwa. Ja musze jeszcze poczekać troszkę, gdyż mój Synek jeszcze malutki jest- ale kto wie czy nie już za rok ;)

pozdrawiam